Medibusy Meditrendy. Jak od 5 sezonów odwiedzamy ponad 200 szpitali w całej Polsce.
Ponad 200 szpitali w sezonie. Dlaczego od 5 lat jeździmy po całej Polsce?
W świecie e-commerce wszyscy robią właściwie to samo.
Lepsza strona internetowa. Szybsza dostawa. Więcej reklam. Więcej promocji.
My kilka lat temu zadaliśmy sobie inne pytanie.
Co zrobić, żeby być bliżej medyków?
Nie w internecie.
Naprawdę.
Tak narodził się pomysł Medibusów.
Dziś trudno uwierzyć, że projekt, który zaczynał się od jednego samochodu i kilku półek z odzieżą medyczną, urósł do jednego z najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć w branży.
To już piąty sezon, odkąd przemierzamy Polskę od szpitala do szpitala.
Od największych szpitali klinicznych po mniejsze szpitale powiatowe. Od Pomorza po Podkarpacie. Od dużych miast po miejsca, do których rzadko docierają marki z branży odzieży medycznej.
Od pierwszych kilometrów wiedzieliśmy jedno.
Żaden sklep internetowy nie zastąpi rozmowy twarzą w twarz.
Nie zastąpi momentu, kiedy pielęgniarka po raz pierwszy zakłada scrubsy KOI i mówi: „A więc dlatego wszyscy je polecają”.
Nie zastąpi lekarza, który po latach noszenia tych samych fasonów odkrywa, że nowoczesna odzież medyczna może być naprawdę wygodna.
Nie zastąpi studentki, która kupuje swój pierwszy komplet i przez kilkanaście minut zastanawia się między granatem, winem i caribbean.
To właśnie dla takich chwil powstały Medibusy.
Bo Meditrendy nigdy nie chciało być tylko sklepem internetowym.
Chcieliśmy być częścią środowiska medycznego.
Dlatego zamiast czekać, aż medycy znajdą czas, aby odwiedzić jeden z naszych salonów stacjonarnych, my przyjeżdżamy do nich.
Dosłownie pod drzwi szpitala.
Ponad 200 szpitali każdego sezonu
Sezon Medibusów rozpoczyna się na początku maja i trwa przez wiele miesięcy.
W tym czasie odwiedzamy ponad 200 szpitali w całej Polsce.
Każdy szpital odwiedzamy tylko raz w sezonie.
Jeden dzień.
Kilka godzin.
Setki rozmów.
Dziesiątki przymiarek.
I tysiące historii, które zabieramy ze sobą dalej w trasę.
Dla wielu medyków to jedyna okazja w roku, aby zobaczyć na żywo najpopularniejsze amerykańskie marki odzieży medycznej, porównać materiały, przymierzyć różne fasony i sprawdzić, jak naprawdę wyglądają kolory znane wcześniej wyłącznie ze zdjęć.
W Medibusach zawsze znajdziecie marki, które od lat budują pozycję Meditrendy.
KOI.
Healing Hands.
Skechers by Barco.
Grey's Anatomy.
Barco One.
A także najnowsze kolekcje, premiery i modele, które dopiero pojawiają się w naszej ofercie.
Przyjdź, przymierz, kup
Nie da się ukryć, że scrubsy to produkt, który najlepiej poznaje się na żywo.
Na zdjęciu nie sprawdzisz miękkości materiału.
Nie poczujesz różnicy między klasycznym poliestrem a tkaniną z dodatkiem wiskozy.
Nie zobaczysz, jak układają się joggery podczas ruchu.
Nie porównasz kilku fasonów obok siebie.
Właśnie dlatego tak wiele osób wychodzi z Medibusa z zupełnie innym kompletem, niż planowało kupić przed wejściem.
Często okazuje się, że kolor wygląda jeszcze lepiej niż na ekranie.
Że materiał jest bardziej miękki, niż się wydawało.
Albo że fason, którego wcześniej nikt nie brał pod uwagę, okazuje się idealnym wyborem.
Medibusy to także ludzie Meditrendy
Jest jeszcze jedna rzecz, o której trudno opowiedzieć w zwykłym opisie mobilnego salonu.
Medibusy to nie tylko kolekcje, produkty i trasy.
To także ludzie.
Podczas wizyty przy szpitalu możecie spotkać osoby, które na co dzień pracują w różnych działach czy salonach stacjonarnych. Czasem przyjeżdża ktoś z magazynu, kto zwykle dba o to, żeby zamówienia były dobrze spakowane i szybko wysłane. Czasem na trasę rusza dział biznesowy, osoby z biura, a czasem samo szefostwo Meditrendy.
Bo u nas Medibusy nie są projektem „gdzieś z boku”.
To część naszej firmy.
Wszyscy chcemy wiedzieć, jak naprawdę pracujecie, czego szukacie, które kolekcje sprawdzają się najlepiej i jakie zmiany chcielibyście zobaczyć w przyszłości.
Dlatego każda trasa daje nam coś znacznie więcej niż wyniki sprzedaży.
Daje nam wiedzę.
Daje nam pomysły.
Daje nam relacje.
I właśnie dlatego po całym tygodniu w trasie wracamy nie tylko z nowymi doświadczeniami dotyczącymi klientów.
Wracamy również jako bardziej zgrany zespół.
Bo trudno o lepszą integrację niż wspólnie przejechane setki kilometrów, dziesiątki odwiedzonych szpitali i niezliczone rozmowy z ludźmi, dla których codziennie rozwijamy Meditrendy.
Dlaczego robimy to od pięciu sezonów?
Bo żadna reklama nie zastąpi prawdziwego spotkania.
Po pięciu sezonach wiele twarzy znamy już z imienia.
W wielu szpitalach słyszymy:
„Dobrze, że znowu jesteście”.
„Czekaliśmy na Was”.
„Kiedy przyjedziecie za rok?”
To właśnie te słowa przypominają nam, dlaczego każdego roku ponownie ruszamy w trasę.
Medibusy są dziś czymś znacznie większym niż mobilnymi salonami sprzedaży odzieży medycznej.
Stały się symbolem tego, jak działa Meditrendy.
Jesteśmy tam, gdzie są medycy.
Nie tylko w internecie.
Nie tylko w salonach stacjonarnych.
Ale także na parkingach szpitali w całej Polsce.
Bo najlepsze pomysły czasem nie rodzą się przy biurku.
Czasem rodzą się w trasie.